Gosia Borecka

doula i pedagożka – informacyjne i edukacyjne wsparcie, mówię/piszę o ciąży, porodzie i połogu: karmieniu piersią, pierwszych tygodniach i miesiącach rodzicielstwa, masażu antykolkowym i dziecięcym, masażu chustą rebozo, stylach rodzicielstwa

Doula to nie synonim osoby towarzyszącej w porodzie

Doula to kobieta przeszkolona w udzielaniu wsparcia jako asystentka kobiety w czasie ciąży i porodu oraz po nim. Czasem rzeczywiście jest obecna na życzenie rodzącej przy porodzie jako profesjonalna osoba towarzysząca.

Ale nie „zajmuje się” porodami. To jest działka położnych.

Trzy dni szkolenia podstawowego dla doul zrobiły ze mnie profesjonalistkę w udzielaniu wsparcia przed, podczas i po porodzie. Do tego zostałam wyszkolona.

DSCN4328

Położna to nie doula

Jedna z historii ostatnio zasłyszanych od położnej: Aaa! Doula, wiem, znam! Ostatnio na moim dyżurze przyjechała koleżanka położna do porodu jako doula z pacjentką. Coś mi nie grało w tym porodzie i mówię do niej – zbadaj ją. No i zbadała i potwierdziła moje przypuszczenia.

To nie była doula! To była położna poza dyżurem jako osoba towarzysząca! Położna nie może być doulą, a doula położną w porodzie. Bycie położną to stan umysłu i bycie doulą to stan umysłu. Nie da się tych dwóch ról przy jednym porodzie połączyć. Położna może wykorzystać narzędzia, z których korzysta doula, ale to nie czyni jej doulą. Położne, które przeszły szkolenie jako doule i rzeczywiście świadczą usługi jako doule zgodnie twierdzą, że trudno jest im „wyłączyć” położną w głowie i skupić się wyłącznie na wspieraniu. Da się, ale należy te dwie role rozgraniczyć.

Uzupełnienie marzec 2016: W necie reklamują się położne, które mówią o sobie, że są „lepszymi doulami”, bo mają wykształcenie położnicze i oferują w ramach doulowania m.in. świadczenia zdrowotne przypisane położnym. Już samo to oznacza, że zupełnie nie rozumieją zadań douli. Doula to wsparcie społeczne, matkowanie matce, wzmacnianie jej kompetencji. Młoda matka, żeby poczuła się kompetentnym rodzicem, potrzebuje pozytywnego wzmocnienia od kilku osób w swoich kręgach. Wzmocnienia czyli wiary w nią jako matkę. Ze strony medycznej  zwłaszcza od położnych/lekarzy bezpośrednio się nią opiekujących, ze strony rodziny  od najbliższych (męża/partnera, rodziców, rodzeństwa, przyjaciół), ze strony społeczeństwa (dalsi znajomi i nieznajomi, tu również w ramach wsparcia społecznego mieści się doula). Wiary w to, że ma wszystko, czego potrzebuje, by zająć się swoim dzieckiem. Że jest dla niego wystarczająco dobrą matką.

Doula to nie położna

Doula może mieć uważność na przebieg porodu, ale ani to nie jest jej zadanie, ani to nie czyni jej położną. Doula nie ma odpowiedniej wiedzy położniczej, by oceniać stan kobiety. Należy pamiętać też, że współpraca z doulą (na jakimkolwiek etapie ciąży, porodu czy połogu) NIE ZASTĘPUJE opieki położnej!

Mąż/partner to nie doula

Czas okołoporodowy jest dla przyszłego ojca dziecka również czasem zmian i wyzwań. Zmienia się jego rola, wzrasta (niekiedy przerasta) poczucie odpowiedzialności. Podczas porodu on również rodzi się jako ojciec i przeżywa to, co się dzieje w sali porodowej. Bardzo emocjonujący czas.  Z tego właśnie powodu chirurdzy nie operują swoich bliskich, psycholog/psychiatra nie prowadzi terapii bliskich osób, a mąż nie będzie doulą w porodzie. Wiem o czym mówię: przeżyłam swoje porody – w obecności położnych –  z mężem (jako osobą towarzyszącą), z mężem i doulą i był też poród solo. Stwierdzenie „mój mąż był moją doulą” nie ma racji bytu. Brzmi to zwłaszcza dziwnie w ustach doul, które rodziły bez doul.

Siostra, przyjaciółka czy mama to nie doule

Bez szkolenia (a czasem i dużej dodatkowej pracy nad sobą lub pod kierunkiem specjalisty) trudno oderwać się od własnych przeżyć – również porodowych czy macierzyńskich – i nie wnosić ich do relacji w sali porodowej. Śmiem twierdzić, że nawet i po szkoleniu nie da się być profesjonalną doulą w porodzie bliskiej osoby. Powody jak wyżej. Kiedy sama towarzyszyłam przyjaciółce w porodzie, to byłam tam przyjaciółką a nie doulą.

Doula to NIE JEST synonim osoby towarzyszącej w porodzie

Żeby zostać doulą, trzeba przejść podstawowe szkolenie (tak tak, trzydniowe, kosztowne i wartościowe).  Można przyłączyć się do Stowarzyszenia DOULA w Polsce, rozpocząć staż, rozwijać się w innych dziedzinach wspierania kobiety.

Czy każda kobieta potrzebuje douli? Nie wiem. Chciałabym, żeby każda, która tego chce, mogła mieć doulę. Oraz żeby taka jej decyzja przez bliskich i personel medyczny była uszanowana a nie wyszydzona.

Uzupełnienie marzec 2016: Pojawiają się informacje, że niektóre szpitale wręcz zakazują obecności douli jako drugiej osoby towarzyszącej lub że są położne, które odmawiają podpisania indywidualnej umowy, jeśli w porodzie ma towarzyszyć doula. Wbrew pozorom nie jest to działanie wymierzone przeciwko doulom, tylko przeciwko wyborom kobiety. Znowu ktoś jej sugeruje, że decyzje jakie podejmuje, są w jakiś sposób niewłaściwe, że nie może/nie umie sama zbudować sobie systemu wsparcia. A ten system wsparcia dla wzmocnienia jej kompetencji powinien mieć działkę medyczną, działkę rodzinną, działkę społeczną – i żadna z tych działek się nie wyklucza, a wzajemnie uzupełnia i wzmacnia. Moje pytanie brzmi – czy chcesz rodzić w miejscu, czy chcesz rodzić z osobą, która podważa twoje decyzje – a co za tym idzie kompetencje – jako matki?

I taka dygresja:

Bliska mi osoba jest w ciąży i mieszka w Holandii. Jej ciążę prowadzi zespół trzech położnych w swoim centrum. To ciąża z komplikacjami, więc co jakiś czas jest kierowana przez te położne do szpitala na konsultacje z lekarzami ( nie ma jednego lekarza prowadzącego). Opiekę sprawują położne. Podczas pierwszego spotkania z położnymi padło pytanie, czy chciałaby kontakt do douli, bo dysponują siecią kontaktów i takie wsparcie jest ważne i się przydaje.

Do mnie też trafiają kobiety, które mówią, że dostały mój numer od swojej położnej.

Można? Można. Bo jestem profesjonalistką w swojej dziedzinie i te położne o tym wiedzą.

A w Holandii od jakiegoś czasu jest bardzo silne lobby lekarzy, którzy domagają się zmiany systemu. Chcą, by kobieta potwierdzała ciążę u lekarza i żeby to lekarz decydował, czy ciąża może być prowadzona przez położną czy lekarza. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 3 Maj 2015 by in doulowanie.
%d blogerów lubi to: