Gosia Sikora-Borecka

doula i pedagożka – informacyjne i edukacyjne wsparcie, mówię/piszę o ciąży, porodzie i połogu: karmieniu piersią, pierwszych tygodniach i miesiącach rodzicielstwa, masażu antykolkowym i dziecięcym, masażu szalem Rebozo, stylach rodzicielstwa i więcej :)

jak masować dziecko czyli słów kilka o skórze i dotyku

Zainspirowałam się dzisiejszym spotkaniem współprowadzonym z Marią Ryll w ramach Bliskich Spotkań w Fundacji Sto Pociech. Było o masażu małych i dużych i było o chustach. I znów wzięłam do ręki książkę Fredericka Leboyera o Shantali. Hindusce masującej swoje dziecko. I przypomniałam sobie…

o skórze.

Największy ludzki organ – u dorosłego to blisko 2m2 i kilka kilogramów masy. Reguluje temperaturę ciała, spełnia funkcję ochronną. Jest to narząd zmysłów, który przekazuje bodźce ze świata zewnętrznego do wnętrza. Powiązany z psychiką.  Przykładem jest tzw. „gęsia skórka” pojawiająca się w sytuacji zagrożenia lub ekscytacji – nasze zmysły wyostrzają się – skóra reaguje. Dotyk, który koi. Dotyk, który boli. Nasza skóra jest naszym informatorem i przekaźnikiem. Dotyk – głaskanie – masaż podnoszą poziom oksytocyny („hormonu miłości”), a obniżają hormony stresu.*

Skóra wie – mówi Frederick Leboyer.

Dwadzieścia matek w sali. Czy dotykacie swoje dzieci? Dotykają. Głaszczecie, całujecie, ściskacie, oglądacie? Tak. Dzień w dzień.

Możemy dotyk i masaż, jak wszystko, ubrać w ramki, zasady, wyuczone ruchy. Najpierw ręką w prawo, potem w lewo. Odpowiednia temperatura, olej, sekwencje.

A Frederick na to:

Masaż niemowląt jest sztuką równie dawną, co głęboką.

Prosta, lecz trudną.

Trudną, ponieważ prostą.

Jak wszystko, co ma swoją głębię.

Technika jest istotna, ułatwia. Ale najważniejszy jest kontakt, chęć, więź, otwartość. Dziecko komunikuje się bez słów:

shantala

Można kupić książkę o masażu. Będą się różniły nazwami ruchów, może i samymi ruchami. Shantala Leboyera ma wzruszające zdjęcia i tworzy swoistą poetycką opowieść od narodzin po dziecko u matki na kolanach.

Można pójść na kurs masażu dziecięcego. Warto! I być gotowym na to, że dziecko nie będzie gotowe na tę naukę akurat w tym momencie.

Ale przede wszystkim trzeba dotykać i być otwartym na sygnały z drugiej strony.  Dziecko dotykane, głaskane, masowane lepiej się ma, bo bliskości potrzebuje jak powietrza, snu i jedzenia. I miłości. Niezależnie od wieku.

Dotykaj swoje dziecko na wiele sposobów – od łaskotek po masaż. Przytulaj je, kiedy o to prosi. Pamiętaj, ze niektóre dzieci są wrażliwe na dotyk i można je przestymulować – obserwuj swoje dziecko – reaguj na sygnały. Niektóre dzieci potrzebują silniejszej stymulacji, więc regularny masaż może być odpowiedzią na ich potrzeby.

Nikt nie zna Twojego dziecka jak Ty.

Źródła:

http://www.academia.edu/3570732/Massage_increases_oxytocin_and_reduces_ACTH_in_humans

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Informacja

This entry was posted on 27 kwietnia 2015 by in doulowanie.
%d blogerów lubi to: